Klęska pod flagą biało-czerwoną

Eliminacje do Mistrzostw Świata 2013
Źródło Pinterest

Polska reprezentacja po raz kolejny kończy eliminację do mundialu na tarczy. Tym razem nie zabrakło nam klasowych zawodników w składzie, tylko ducha zespołu i zrównoważonej formy. Polacy grać potrafili, problem w tym, że dobre momenty nie trwały z reguły dłużej niż pół godziny. Widać było również spore różnice pomiędzy linią ataku, a defensywą. Z przodu graliśmy z pomysłem i całkiem przyzwoicie, natomiast w obronie trwał nieustający festiwal kiksów i szkolnych błędów.

Mecz z Anglią nie różnił się zbytnio od poprzednich spotkań eliminacyjnych. Polacy zaczęli go nawet zdecydowanie lepiej niż ostatnie starcie z Ukrainą (przegrana 0:1), a przez moment wydawało się, że powalczymy o zwycięstwo. Sytuację wyjściową mieliśmy korzystną, bo na Wembley to Anglicy byli pod presją, bowiem remis nie gwarantował im bezpośredniego wyjścia z grupy. Polacy mogli grać spokojnie i czekać na błędy przeciwnika, a każda kolejna minuta remisowego wyniku zmusiłaby Anglików do odkrycia się na polskie kontrataki. Niestety, zamiast spokojnej gry zdecydowaliśmy się na wymianę ciosów. Z początku zresztą całkiem udaną, co pokazał jeden z naszych kontrataków po strzale Townsenda, poprowadzony przez Mierzejewskiego, Błaszczykowksiego i Lewandowskiego, po którym Lewy miał dogodną sytuację do strzelenia bramki.

Animuszu starczyło Polakom na pół godziny, później Anglicy z każdą akcją nabierali tempa, a Polaków od porażki odgradzały jedynie fenomenalne parady Wojciecha Szczęsnego. Niestety, w 40 minucie Baines podał z lewego skrzydła do Rooneya, a Polacy zgromadzeni na Wembley zaśpiewali doskonale przećwiczone „Polacy, nic się nie stało”. Wynik ustalił Gerrard w 88 minucie, dając Anglikom powód do świętowania, a Polakom do kolejnych przemyśleń nad marnością naszej reprezentacji.

Po słabym występie na Euro i nieudanych eliminacjach do MŚ 2014 Polska reprezentacja staję znów przed koniecznością przebudowy. Przeciwników w kolejnych eliminacjach do Euro 2016 poznamy już w lutym, a do tego czasu na stanowisku selekcjonera nastąpi zmiana trenera. W związku z koniecznością wyboru nowego trenera reprezentacji powraca odwieczne pytanie – czy będzie to zmiana jakościowa i fundamentalna, czy raczej zmiana zachowawcza, której celem będzie awans za wszelką cenę na Euro, a nie długofalowy rozwój drużyny narodowej. W gronie faworytów na nowego selekcjonera wymieniani są m.in. Nawałka, Wdowczyk i Engel. Są to z pewnością solidni szkoleniowcy, ale żaden z nich nie zagwarantuje dogłębnej zmiany mentalności polskich piłkarzy, która pozwoli nam wznieść się z poziomu europejskiego średniaka klasy „B” na poziom drużyny, która z każdym może wygrać albo chociaż powalczyć o to zwycięstwo dłużej niż przez trzydzieści minut. Nazwisko selekcjonera mamy poznać w ciągu 2-3 tygodni, mam nadzieję, że Zbigniew Boniek, który podobno wie już kto będzie przyszłym trenerem, wybierze szkoleniowca z najwyższej światowej półki.

Cześć, nazywam się Żaneta Jasina. Od 2013 piszę bloga jak zdrowo się odżywiać. Na blogu znajdziesz dziesiątki porad dotyczących zdrowego trybu życia. Oprócz zdrowego odżywiania interesuje się modą i bookscrapingiem. Moje motto: Zdrowo jedz, pij i żyj.
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.