Czy trenowanie bez planu ma jakiś sens?

Strategia jest ogniwem zwycięstwa w każdym sporcie zawodowym. Jako amator również powinniśmy mieć plan działania, którego konsekwencją będzie osiągnięcie, jakiegoś małego lub większego triumfu. Może to być lepszy wynik w boju siłowym, krótszy czas przebiegniętej trasy lub bardziej proporcjonalna sylwetka. A co jeśli powiedziałbym wam, że żaden konkretny plan nie jest potrzebny, by uzyskać każdy z wyżej wymienionym wyników? Co znaczy „konkretny plan” i jak miałaby wyglądać „rutyna” sportowa przybliżająca do indywidualnego progresu?

Trening pod dyktando samopoczucia

trening
źródło: https://pixabay.com/

Jak się dziś czujesz mój drogi atleto? Chcesz podejść do wyników bliskich rekordu, a może zrobić trening na pół gwizdka, który po 15 minutach skończy się prysznicem? Gdyby podchodzić do sportu w ten sposób i liczyć tym samym na dobre wyniki, to prędzej nabawilibyście się kontuzji. Trenowanie zgodnie z aktualnym samopoczuciem nie polega na kontrastowaniu ze sobą dwóch odmiennych poziomów aktywności. Bicie rekordu i obijanie się to najlepszy przykład skrajnych sytuacji. Oto dobry przykład ustalania treningu pod kątem aktualnej formy psychicznej i fizycznej, na podstawie ćwiczeń na siłowni.

Trening normalny – pełny trening, w którym wykonam wszystkie ćwiczenia w danej liczbie powtórzeń. Jestem daleki od maksymalnych możliwości i obijania się. Po treningu czuję pozytywne zmęczenie.

Trening lekki – dziś skrócę trening, odejmując od każdego ćwiczenia 1-2 główne serie, lub wykonam ich więcej kosztem mniejszego ciężaru, bądź większego obciążenia, ale tylko kilku powtórzeń w każdej serii. Po treningu czuję minimalne zmęczenie. Żadna serie nie stanowiła dla mnie wyzwania, niemniej moje mięśnie poczuły, że wykonywały aktywność siłową.

Trening ciężki – stawiam na większe ciężary bliskie możliwościom maksymalnym lub dużą objętość. Daję z siebie prawie 100% i robię progres w każdym lub większości bojów.

Każdy z wymienionych treningów, to inny poziom zaangażowania. Lekki trening warto wykonać po męczącej lub nieprzespanej nocy, lub w czasie fizycznego zmęczenia pracą. Średni trening to nasza pozycja wyjściowa do wszystkich modyfikacji. Robimy w niej regularny progres i nie pogarszamy swoich wyników. Natomiast w dzień najlepszego samopoczucia i nie częściej niż raz w tygodniu wykonujemy ciężki trening.

Regularność ważniejsza od technikaliów

trening
źródło: https://pixabay.com/

Każde ćwiczenie powinno być wykonane z jak najlepszą techniką. O maksymalnym zaangażowaniu mówimy tylko wtedy, gdy czujemy się wypoczęci i gotowi na wyzwania. Gdybym miał jednym słowem opisać cechę, która świadczy o sukcesie w treningu, byłaby to regularność. Ważniejsza okazuje się częstotliwość ćwiczeń, a nie ich intensywność i częste przekraczanie fizycznej granicy. Według trenerów starej daty najcięższy trening powinien odbywać się nie częściej niż raz w miesiącu. Natomiast wielu amatorów wykonuje je na każdej sesji i narzeka na zmęczenie lub problemy zdrowotne (ból, nawracające kontuzje, problemy z trawieniem). Dlatego złotą zasadą progresu powinny być dla was dni treningowe, których nie wolno opuszczać. Lepiej trenować regularnie 3 dni z różną intensywnością niż chaotycznie – raz 2 razy w tygodni, a raz 5 razy.

Cześć, nazywam się Żaneta Jasina. Od 2013 piszę bloga jak zdrowo się odżywiać. Na blogu znajdziesz dziesiątki porad dotyczących zdrowego trybu życia. Oprócz zdrowego odżywiania interesuje się modą i bookscrapingiem. Moje motto: Zdrowo jedz, pij i żyj.
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.