Z miłości do malin – Maliny zapiekane pod koglem moglem

 

Sezon letni najbardziej kocham za maliny. Ich słodki smak i zapach kuszą mnie zawsze z każdej strony. Niestety, przed malinami nie umiem się bronić i zawsze im ulegam. W końcu każdy z nas zasługuje na swoją własną chwilę zapomnienia…

Nie byłabym sobą, gdybym w tym miejscu nie podkreśliła jednego, a mianowicie tego, że moja malinowa obsesja jest bardzo zdrowa. Maliny zawierają duże ilości specjalnego błonnika, który skutecznie stymuluje pracę jelit. Stanowią również bogate źródło witaminy C, B3, kwasu foliowego, cynku, magnezu oraz potasu. To właśnie maliny wspomagają odchudzanie, działają przeciwzapalnie oraz przeciwbólowo i co najważniejsze, podnoszą poziom serotoniny, dzięki której czujemy się szczęśliwsi.

Nie tak dawno temu natrafiłam w sieci na niezwykły przepis, który sprawił, że kolana ugięły się pode mną. I to nie tylko dlatego, że prezentował się wyjątkowo dobrze, ale przede wszystkim dlatego, że przywołał cudowne wspomnienia z beztroskiego dzieciństwa. Dobrze pamiętam deser, który moja mama przygotowywała mi każdej niedzieli. Był tak dobry, że za każdym razem z niecierpliwością czekałam na siódmy dzień tygodnia i na godzinę 16-tą. O jakim deserze mowa? O malinach zapiekanych pod koglem moglem. Prawda, że brzmi kusząco? Uwierzcie mi, że smakuje jeszcze lepiej. Wyobraźcie tylko sobie słodkie maliny ukryte pod chrupiącą skorupką, która pod naciskiem łyżeczki pęka, wydając przy tym charakterystyczny dźwięk…

Nie będę już dalej znęcać się nad wami. Po prostu podam wam przepis na to słodkie co nie co…

Source: bhg.com via Niki on Pinterest

Składniki dla 2 osób:

– kobiałka malin

– 4 żółtka

– 1 łyżeczka cukru wanilinowego

– 4 łyżki cukru pudru

Żółtka razem z cukrem pudrem ucieramy na gładką i puszystą masę. Następnie dodajemy do niej łyżeczkę cukru wanilinowego i całość dokładnie mieszamy tak, aby nie było żadnych grudek. Tak powstały kogel mogel (w większości) przekładamy do kokilek lub niedużego naczynia żaroodpornego, dodajemy maliny i ponownie zalewamy je pozostałą częścią jajecznej masy. Naczynia wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni Celsjusza i zapiekamy około 5 minut, aż kogel mogel ładnie się zarumieni. Wyjmujemy z piekarnika, dekorujemy świeżymi malinami oraz listkami mięty i… oddajemy się cudownej rozkoszy. Smacznego!!!

3 comments
  1. O matko ale cuda 🙂 przepis rewelacyjny, na pewno zrealizuję go już w ten weekend

  2. A ja wczoraj robiłam malinki pod koglem-moglem 🙂 Są tak pyszne, że aż ciężko to opisać. Chyba mogłabym jeść je codziennie. Na pewno będę robić jeszcze nie raz… przynajmniej póki są jeszcze malinki

  3. Kocham maliny i kocham kogel-mogel 🙂 Taki deser robiła mi kiedyś moja mama. Dzięki temu przepisowi mogłam sama go sobie przyrządzić. Jest rewelacyjny i co najważniejsze bajecznie prosty do zrealizowania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.