sok z imbiru na odporność

Mleczna apokalipsa w życiu sportowca

Słowianie chowani na mleku od krowy spożywają go najwięcej w całej Europie. Niestety większość mleka pochodzi z supermarketów i występuje w formie pasteryzowanej, czyli takiej, która posiada martwe bakterie. Niepasteryzowane mleko posiada zdrowe kultury bakterii, które mogą podnosić odporność organizmu. Nabiał ma swoje jasne i ciemne strony. Większość ludzi sięga po jego najgorsze odmiany. Wśród nich są sportowcy, którzy powinni korzystać z niego rozważnie.

Laktoza i nietolerancja – gdy przesadzimy z nabiałem

laktoza - różnego rodzaju i wielkości i koloru tabletki
źródło: http://foter.com/


Pewnie zauważyliście, że od codziennego picia mleka, jedzenia twarogu lub jogurtu, po jakimś czasie gorzej tolerujecie nabiał. Wzdęcia, refluks oraz zmiany skórne (pokrzywka, świąd, wypryski) to tylko niektóre objawy nietolerancji laktozy. Mówi się, że człowiek dorosły nie toleruje laktozy. Tylko dzieci i to nie wszystkie, potrafią zrobić użytek z mleka. Ta teoria ma rację bytu i dotyczy około 70% populacji. Natomiast prawie 30 procent zareaguje na mleko i jego przetwory spożywane często znacznie łagodniej. Niemniej nietolerancja spowodowana uodpornieniem się ciała na pewien składnik odżywczy (laktozę) może wystąpić u każdej grupy. Jest to trudny do wytłumaczenia proces. Powiedzmy, że komórki naszego ciała po pewnym czasie buntują się przed ciągłym podawaniem tej samej substancji, która w swoim materiale genetycznym posiada sygnały do bycia potencjalnym zagrożeniem. Dlatego potrzebny jest umiar, który przejawia się w rzadszym spożywaniu mleka. Wystarczy ograniczyć je do 2-3 razy w tygodniu, by zaobserwować pozytywny efekt. Jeżeli nie wiecie jak wykonać poprawnie rotację spożywczą, powinniście zagłębić się w temat diety eliminacyjnej. Dla sportowca nietolerancja oznacza problemy z pracą jelit, żołądka i układu odpornościowego. Może powodować gorsze samopoczucie po zjedzonym posiłku oraz negatywnie wpływać na trening.

Dobry i zły nabiał

nabiał - różne rodzaje sera żółtego w plastrach na talerzu
źródło: https://pixabay.com/


Tłusty nabiał jest lepszy od chudego, ponieważ tłuszcz w nim zawarty jest niezbędny do wchłaniania witaminy A, D, E i K. Chcąc stworzyć „chudy” serek lub mleko należy wykorzystać do tego proces podgrzewania. Tradycyjne metody wytwarzania to żart, który powiela wiele firm. Chude i pasteryzowane mleko nie należy do zdrowych i wartych polecenia pokarmów podobnie, jak kilka innych, które wymieniam poniżej.

Zdrowy i warty polecenia nabiał
– tłuste mleko niepasteryzowane
– kefir
– maślanka
– śmietana 18-30%
– sery żółte tłuste (camembert, cheddar etc.)
– mleka i sery kozie/owcze

– suplementy białkowe na bazie serwatki

Lepiej omijać i ograniczać spożycie
– twaróg (każdy gatunek)
– jogurty (tylko własnej roboty)
– mleko pasteryzowane
– sery śmietankowe

Czytamy skład i załamujemy ręce

Wiecie, z czego powinien składać się ser żółty? Oto trzy składniki: mleko, podpuszczka, sól – koniec. To wszystko, czego potrzebuje ser. Jeżeli na opakowaniu znajduje się więcej niż 4 składniki serka, jogurtu, kefiry czy mleka, lepiej odpuści sobie jego zakup, lub ograniczyć do kilku razy w roku. Nie jestem zwolennikiem hasła „pij mleko, będziesz kaleką”. Wyniki badań również są mi obojętne, ponieważ jedna grupa badawcza wykaże pozytywne działanie mleka, a inna podkreśli jego niebezpieczne właściwości. Te informacje nie są ze sobą sprzeczne, a po prostu pokazują, w jaki sposób działa natura.

Kurczak w diecie sportowej, to nie tylko pierś

Ile to razy słyszałem, że kurczak z ryżem i brokułami, to idealny posiłek dla każdej aktywnej fizyczne osoby. Nic bardziej mylnego zwłaszcza, że nie istnieje „idealny” posiłek ze względu na różne predyspozycje naszego ciała i nietolerancje pokarmowe. Zbilansowany to słowo bardziej trafne, ale wciąż musimy pamiętać, że obecna rutyna żywieniowa, która nakazuje jedzenie „chudych” mięs wcale nie ma związku z naszym zdrowiem.

Z czym jeść tłuste mięso?

Zanim odniosę się do samej tłustej kuchni kilka słów na temat tego z czym łączyć tłuste mięso by było zdrowo. Na pewno powinniśmy łączyć je z niemal każdym warzywem sezonowym. Czy będzie to cukinia w postaci dania leczo, czy może zapiekanka kalafiorów i brokułów bądź sałatka z pomidorami i rzodkiewką nie ma to znaczenia. Ważniejsze są węglowodany w postaci kasz, makaronów i mącznych wypieków. Niektóre diety zabraniają połączenia proteiny i węglowodanów w dużej ilości w jednym posiłku. Dlatego należy zredukować ilość węglowodanów do małej porcji. Lub wybrać te, które nie posiadają cukrów prostych i glutenu. Mogą być to kasza jaglana, gryczana, ryż biały, amarantus oraz komosa ryżowa. Zły wpływa na ciało tłustego mięsa dotyczy głównie spożycia dużej ilości pszennych produktów spożywczych i przeładowania diety węglowodanami. Sam tłuszcz nie zaszkodzi nam tak samo jak nie szkodzi innym gatunkom zwierząt mięsożernych.

Drób na stół

kurki
źródło: https://pixabay.com/pl/

Wśród wszystkich części jakie ma kurczak, to właśnie piersi są wybierane najczęściej, ze względu na małą ilość tłuszczu, żyłek, chrząstek i brak kości. To najczystsze i najprostsze do przygotowania mięso. Ale przecież mamy też polędwiczki z kurczaka (kliknij) są równie chude i banalne w wykonaniu. Można zrobić z nich smaczne nuggetsy lub dodać do sałatki krojąc w małe kawałeczki i smażąc na patelni z przyprawami. Nieco zapomniany wydaje się być udziec ze względu na większą ilość tłuszczu i prawy, którą trzeba nad nim poświęcić. Chociaż przy dobrym piekarniku wystarczy przyprawić i włożyć bezpośrednio do pieczenia. Takie mięso polecam dla każdego sportowca. Jeżeli nie macie wysokich umiejętności kulinarnych lub czasu możecie kupić gotowe polędwiczki bądź udka. Wystarczy włożyć je od piekarnika odczekać wymagany czas i zrobione. Nie polecam chodzić do budek, które często nie grzeszą jakością i najwyższym stopniem BHP przy przygotowaniu jedzenia.

Inne mięsa w diecie sportowca

grill
źródło: https://pixabay.com/pl/

Skoro obaliliśmy mit o tłustym mięsie można powiedzieć, że świat mięs stoi przed nami otworem. Nawet wieprzowina powinna pojawić się od czasu do czasu w naszej kuchni. Niektórzy całkowicie zapomnieli o podrobach. A wątróbka dobrej jakości to bomba witaminowa. Kurza lub indycza jest tania i łatwa w przygotowaniu. Nie spożywa się jej codziennie. Raz w tygodniu w zupełności wystarczy ze względu na zagrożenie hiperwitaminozą przy zbyt częstym spożyciu w tygodniu.