Jak ograniczyć spożycie soli w codziennej diecie

a7d3f98462be00220aab11a04e836068
źródło: pinterest

Lekarze od dawien dawna biją na alarm, abyśmy ograniczali do minimum codzienne spożywanie soli. Ja od jakiegoś czasu również staram się wam o tym przypominać. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, dziennie nie powinno się spożywać więcej niż 5-6 gramów soli. Spożywanie większej ilości może bowiem doprowadzić do wielu poważnych chorób, m.in. udaru mózgu, osteoporozy, raka żołądka, otyłości i nadciśnienia tętniczego, które to z kolei jest odpowiedzialne za choroby serca i układu krążenia. Warto w tym miejscu podkreślić, że najbardziej niebezpieczne jest spożywanie soli przez osoby dorosłe, gdyż ciśnienie tętnicze wzrasta wraz z wiekiem. Zredukowanie soli w posiłkach o około 30% zmniejsza ryzyko wystąpienia wyżej wymienionych chorób nawet o 25%. Zmniejsza też ryzyko śmierci z powodu zawału serca o około 20%. 

Sól kuchenna na cenzurowanym

źródło: pinterest
źródło: pinterest

W dzisiejszym poście postanowiłam wziąć na celownik sól kuchenną i przyjrzeć się jej z bliska. Większość z nas wie, że ta z pozoru niewinna przyprawa powoduje zatrzymanie wody w organizmie, co z kolei sprzyja powstawaniu nadciśnienia tętniczego i otyłości. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, jak poważnym zagrożeniem może być dla naszego zdrowia. Poza tym, że sól kuchenna zwiększa ryzyko udaru mózgu i zawału serca, przeciąża także nerki i przyczynia się do rozwoju procesów nowotworowych w organizmie. 

Niedobór sodu, czyli czy można żyć bez soli?

niedobór sodu

Nie jest tajemnicą, że nadmierne i długotrwałe spożywanie soli przyczynia się do powstania nadciśnienia tętniczego. Te z kolei stwarza ryzyko rozwoju poważnych schorzeń układu sercowo-naczyniowego, w tym niewydolności serca, chorób nerek i udaru mózgu. Zwiększone spożycie soli zwiększa także wydalenia wapnia z moczem, co pociąga za sobą ryzyko wystąpienia osteoporozy i kamicy nerkowej. I to nie wszystko. Spożywanie soli w nadmiernych ilościach może także doprowadzić do raka żołądka. Nic więc dziwnego, że dietetycy biją na alarm i radzą nam pokochać kuchnię bez soli, opartą na naturalnych smakach. Z drugiej strony odstawienie soli i zrezygnowanie z niej podczas przygotowywania posiłków u wielu osób wywołuje pewne wątpliwości. W soli zawarty jest bowiem sód, który jest niezbędny dla organizmu. Stanowi on jeden z głównych elektrolitów płynów zewnątrzkomórkowych, reguluje zawartość wody w organizmie i równowagę kwasowo-zasadową, a także zwiększa wydzielania soków trawiennych. 

Zmieniamy nawyki żywieniowe – stawiamy na dietę bez soli

pinterest
pinterest

Niewielka ilość soli (do 5g dziennie) jest wskazana, a nawet niezbędna. Spożywanie jej z umiarem na pewno nam nie zaszkodzi. Negatywny wpływ na nasze zdrowie będzie miało nadmierne sięganie po sól. Jeśli każdą przygotowaną przez siebie potrawę będziecie solić, jeśli na okrągło będziecie spożywać słone przekąski to wówczas zapracujecie sobie na powstanie wielu chorób, z nadciśnieniem tętniczym, schorzeniami układu sercowo-naczyniowego, niewydolnością serca, chorobami nerek, a nawet udarem mózgu na czele. Zbyt wysokie spożycie sodu zwiększy również wydalanie wapnia z moczem, co pociągnie za sobą ryzyko rozwoju osteoporozy i kamicy nerkowej.

Dieta bez soli, a więc dieta polegająca na rezygnacji z dosalania potraw i ograniczenia produktów bogatych w sód nie tylko zapobiegnie rozwojowi wyżej wymienionych schorzeń, ale także wpłynie na zwiększenie wrażliwości smakowej. Ograniczając sól w diecie nie tylko staniecie się bardziej wyczuleni na słony smak pokarmów, ale także zaczniecie rozróżniać inne, bardziej subtelne smaki żywności.